dodany 29 listopada 2007 przez cziko
- Poprosimy zatem następnego słuchacza.
- Hallo?!?
- Tak? słyszymy Ciebie! Powiedz jak masz na imię i skąd do nas dzwonisz?
- Tu Dee.. ja dzwonię, żeby zamówić piosenkę, bo urodziny ma..yy..mój..no ten..
- Twój kto?! Prosimy powtórz! Bardzo prosimy też o wyciszenie odbiornika radiowego.
- Halo ?!?
- Tak, słyszymy Cię! Jaką piosenkę chciałabyś zadedykować?
– eem..ja nie wiem jaki to tytuł..ale leci mniej więcej tak:
***
Nobody said it was easy
Oh it’s such a shame for us to part
Nobody said it was easy
No one ever said it would be so hard
I’m going back to the start
***
Read the rest of this entry »
Dodane w coś od siebie | Brak komentarzy »
dodany 13 listopada 2007 przez cziko
Najpierw ilustracja muzyczna. Tak by lepiej się czytało. Julia Marcell „Jack The Ripoff”:
Ściągnij piosenkę
Mając już muzyczne tło, stwórzmy coś pięknego, dzieło sztuki. Muzyka sprzyja tworzeniu. Zróbmy coś czego jeszcze nikt inny nie stworzył. Bardziej ambitni mogą najpierw stworzyć swój artystyczny manifest – szminką na ścianie swojego mieszkania napisać dużymi literami „Nie ma piękna” albo krzycząc „Wolność dla ciała, wolność dla duszy!” przejść się nago Alejami Jerozolimskimi. Tylko dla chętnych. Gdy już wystarczająco poczujemy się artystą, możemy zabrać się do tworzenia głównego dzieła. Zróbmy cokolwiek i nazwijmy to sztuką. Wszak „Wszystko jest sztuką, jeśli artysta powie, że nią jest”. Och jak łatwo jest być artystą. Jak łatwo tworzyć!
Read the rest of this entry »
Dodane w song-for-today | 4 komentarzy »
dodany 4 listopada 2007 przez cziko
Dzisiaj, korzystając z jesiennej pogody, wybierzemy się na spacer. W Polsce ziąb, wichury, nie chce się wyłazić. Lepiej Los Angeles. West Coast! California, yeah, Welcome to L.A.! (rozbrzmiewa w tej chwili stary kawałek 2Paca „California”) Witamy na zachodnim wybrzeżu. Ocean, plaże, dziewczyny w bikini, przystojniaki w hawajskich koszulach… Nie, nie, Limonka to nie Baywatch, nie będzie Davida Hasselhofa, legendy amerykańskiej kinematografii. Nie będzie Pameli Anderson, gwiazdy przemysłu silikonowego. Jednak zaczniemy od plaży. Konkretnie w Santa Monica, 15 km od Malibu. Starujemy z molo (które się może schować przy naszym sopockim) skąd, możemy przejść na Pico Boulevar (500 metrów plażą). Przejdziemy się najsmutniejszą ulicą na świecie.
Read the rest of this entry »
Dodane w song-for-today | Brak komentarzy »