pierwsza

dodany 31 stycznia 2008 przez cziko

Tango.

Historycy spierają się, skąd pochodzi to słowo. Jedni uważają, że słowo to jest pochodzenia afrykańskiego i wywodzi się od „tangano”, co oznacza „taniec afrykański”. Inni z kolei twierdzą, że jest ono pochodzenia kastylijskiego i wywodzi się od starego hiszpańskiego słowa taner (tano – grać na instrumencie).

Jednak samo pochodzenie słowa nie jest tak ważne. Liczy się znaczenie.

Vernon Castle, jeden z największych znawców tanga, tancerz i nauczyciel powiedział kiedyś, że tango jest nie tylko tańcem – jest stylem. Wystarczy popatrzeć na tańczących, by zrozumieć, że w tangu nie tylko ważne są kroki, ale postawa tancerzy, gesty i oczywista dominacja mężczyzny nad kobietą, gdy mocnym uściskiem obejmuje tańczącą partnerkę (ta pewność siebie, o której wspomniałem we wczorajszym wpisie, tu jest spotęgowana do maksimum).
Read the rest of this entry »

Dodane w song-for-today | 1 komentarz »

rytm.

dodany 30 stycznia 2008 przez cziko

Krótki kurs tańca – dancehall.

muzyka na dziś: Damian Marley i Stephen Marley

Zaczynamy!

On: Wsłuchaj się w pierwsze dźwięki, wyczuj rytm, niech się wybija najpierw w twojej głowie, potem niech przechodzi na ciało. Sposób w jaki do niej podchodzisz ma duże znaczenie. Masz zarażać rytmem, jej ciało wyczuje to bez problemu i zarazi się samo.

Ona: Popatrz na niego. Nie wychodź naprzeciw. Czekaj. Spróbuj go wyczuć, muzyka jest dobrą wskazówką. Jeżeli zauważysz że jest spięty, poruszaj się delikatnie w tempie muzyki, spoglądaj na niego dyskretnie, wyglądaj na onieśmieloną, ale dawaj śmiałe znaki. Zachęcisz tym go. Jeżeli zaś jest pewny siebie, ty również bądź. Spójrz na niego tak, jak żadna kobieta wcześniej. Przystopuj go. Onieśmiel.
Read the rest of this entry »

Dodane w song-for-today | Brak komentarzy »

T-Love

dodany 18 stycznia 2008 przez cziko

„Potrzebuję wczoraj. Oficjalna biografia” – tak zwie się ksiązka opisująca dzieje T.Love. Fajnie się czyta, zwłaszcza że chłopaki z bandu to pełna charyzma (kto by pomyślał tak o zespole którego pełna nazwa brzmi.. Teenage Love). Przypominają się czasy, kiedy muzyki słuchało się z magnetofonu marki Unitra (pamiętam jak w starym magnetofonie bardzo często siadało przewijanie do tyłu, rozwiązywało się ten problem poprzez nabijanie kasety na ołówek i energicznemu kręceniu w lewo :)

T-Love to także inny skrót. Też związany z muzyką, choć z zupełnie innymi brzmieniami. „Taura-Love” alias Taura Taylor Mendoza. Raperka (tak sama się określa) z Los Angeles. Świetnie rapuje, choć niektórzy twierdzą że jeszcze lepiej śpiewa.
Read the rest of this entry »

Dodane w song-for-today | Brak komentarzy »

ten

dodany 17 stycznia 2008 przez cziko

czyż nie?
Read the rest of this entry »

Dodane w filmowo | Brak komentarzy »

Słowo

dodany 4 stycznia 2008 przez cziko

Miało być dziś o Pradze Milana Kundery, miało być o Paryżu Cortazara i o tym jak Maga spaceruje w „Grze w klasy” po paryskich ulicach, a Oliveira, chodzący za nią kontempluje cudowność miasta . Słowem dnia miała być ‘adolescencja’ a w tle miał lecieć jazz.

Ale omińmy to szerokim łukiem. Życie jest zbyt pełne energii by topić się w zbyt wielu sentymentach naraz. I nie jest tak smutne jak opisują to iberoamerykańscy czy czescy pisarze. Ok, nie zawsze jest cudownie, czasem faktycznie każdy ma ochotę powiedzieć za Oliveirą „Dosyć. Udało ci się maleńka. Celine miał rację. Człowiek myśli, że został wydymany na centymetr, a tymczasem już go wydymali na wiele metrów”. W „Nieznośnej lekkości bytu” Tomasz po powrocie do Pragi czuje jedynie nieopisywalną rozpacz i ucisk w żołądku. Smutek i żal pojawiają się zawsze.
Read the rest of this entry »

Dodane w song-for-today | 1 komentarz »