nothing

dodany 23 maja 2008 przez cziko

- nic nie trwa wiecznie… – powiedziała z powagą Anel, zaciągając się papierosem.
Wszyscy siedzieli po turecku w mieszkaniu Lozila, przekazywali kolejno butelkę wina odpijając zawsze swoją część.
- jak to?? – wykrzyknął Dziecioł – a miłość? – w tej chwili to on trzymał butelkę, co dodało mu animuszu. Wziął głęboki łyk nie podając dalej, wykrzyknął jedynie – miłość, kurwa!
- ty nie mieszaj miłości z kurwami – nie wytrzymała Marta zabierając butelkę Dzieciołowi. – ty wiesz co to miłość w ogóle??
- miłość wieczna jest, mówię wam – mówił podpity dzięcioł.
- taaa.. – włączyła się Nalen – to że niby jak ja byłam 2 lata z Marcinem i teraz już nie jesteśmy to znaczy że to nie była miłość tak? Głupoty pleciesz dzięcioł. Nie znasz się chyba, Marta podaj mi wino, a ty Anel obstaw mi peta, plis.
- ale o co wy się kłócicie w ogóle? – uspokajał Lozil. Jak zwykle siedział blisko barku, eksperymentował z shakerem. – wieczność to domena religii, i ja nie wiem po co mieszać wieczność do miłości, żyje się tylko raz przecież. I po co komu takie ideologiczne jazdy?
- nie wierzysz w ideę wiecznej miłości? – zapytała podchwytliwie Nalen
Read the rest of this entry »

Dodane w song-for-today | Brak komentarzy »

again

dodany 16 maja 2008 przez cziko

Spotykali się pięćset metrów od jej domu. Wychodziła z domu nieco wcześniej, nigdy nie chciała by czekał. Poza tym to jej pozwalało zebrać w tym czasie trochę odwagi i przemyśleć sobie wszystko. Lubiła ten krótki spacer, podczas którego wiatr wiał mocno, a jej myśli były równie rozwiane i roztrzepane co jej włosy.

Again and again and again
Do it again
Do it again
Again and again

Czasami żałowała. Nie chciała by tak to wyglądało.

Poznali się na bankiecie po rozdaniu nagród w dziedzinie kultury. Jej mąż był w tym czasie na szkoleniu we Wiedniu. Upojona alkoholem nie zaprotestowała gdy zaprosił ją do siebie do hotelu. Był wysoki szczupły. Spokojny i szarmancki. Imponował jej jego miły, ale stanowczy ton głosu. Był w jej typie. Po wspólnie spędzonej nocy umówili się na kawę. Była wniebowzięta.
Read the rest of this entry »

Dodane w song-for-today | Brak komentarzy »

mateosong

dodany 14 maja 2008 przez cziko

Jest w polskiej muzyce fenomen. Pewien szaleńczy głos, który swoją siłą rozrywa publiczność. Głos, który tornadem improwizacji zgniata wszelkie objawy koncertowego zastoju. Ten głos, ma jeszcze dodatkowo potężnego sojusznika – saksofon. Te dwie siły równoważą się, uzupełniają, ale też czasem sprzeczają, gdy na powierzchnię wypływają akordy saksofonu, zaraz zostają nagle utopione przez potężny tembr głosu. To jest walka, taniec dźwięków, święto wolności formy. Ten fenomen, unikatowy muzyczny spektakl zdobył własną nazwę – mateosong.

To po prostu Mateusz Pospieszalski. Jego talenty wokalno-instrumentalne (gra na saksofonie, flecie, klarnecie, perkusji, akordeonie, fortepianie) od lat (dokładnie od 22!) służą zespołowi VooVoo. Oto fragment jednego z koncertów (widzów prosimy o odwrócenie głów w lewo), na którym słychać właśnie słynny mateosong
Read the rest of this entry »

Dodane w song-for-today | Brak komentarzy »

Viva

dodany 12 maja 2008 przez cziko

Dawno dawno temu, w 1987 roku, Madonna zagrała w komedii romantycznej „Who’s That Girl”. Film okazał sie klapą finansową, również krytycy nie pozostawili na nim suchej nitki. W przeciwieństwie do nagranej do filmu piosenki, która przez długi czas zajmowała pierwsze miejsce w boxoffice’ach. Teledysk do tej piosenki bazował na filmie, pojawia się tam również kilkunastosekundowy animowany fragment, w którym narysowana Madonna w krótkiej sukieneczce kokietuje wszystkich wokoło.

Madonnę narysowała dwudziestodwuletnia wtedy Elinor Blake. jej pasja były dwie rzeczy – rysowanie i Francja. Gdy miała 16 lat wyjechała na wymianę uczelnianą do Paryża. Wróciła zachwycona. Od tej pory Francja będzie towarzyszyć jej wszędzie. W roku, w którym wyszedł film „Who’s that girl” ona załozyła swoj pierwszy zespół muzyczny – Pussywillows (Bazie). W latach 90-tych współpracowała z Cartoon Network przy produkcji piosenek tytułowych. Rozpoczęła karierę solową jako April March. Jej największym sukcesem jest album „Paris in April” (dwuznaczny tytuł) z 1995 roku.
Read the rest of this entry »

Dodane w song-for-today | Brak komentarzy »

galanteria

dodany 5 maja 2008 przez cziko

galanteria (fr. galanterie) 1. elegancja, wytworność, szyk w zachowaniu i ubiorze. 2. drobne dodatki do ubioru. („Słownik Wyrazów Obcych” Wydawnictwa Europa, pod redakcją naukową prof. Ireny Kamińskiej-Szmaj, 2001)

Słowa mogą być fascynujące. Słowa mogą zmieniać. Słowa mogą uskrzydlać. Mogą dodawać odwagi. Mogą zmotywować. Mogą też ranić. Słowa mają dużą moc.

Ale są też takie słowa, które po prostu dodają uroku. Słowa – klucze, które posiadają ukryte, drugie znaczenie. Jak stara ksywka, którą zdradzamy tylko zaufanym osobom, jak nazwa miejsca, w którym spędziło się cudowne chwile.
Read the rest of this entry »

Dodane w polisz indie | Brak komentarzy »

falling

dodany 1 maja 2008 przez cziko

Sofia Copolla zdobyła w 2003 roku na Oskara za najlepszy oryginalny scenariusz do filmu „Między słowami” (wolę oryginalny tytuł „Lost in Translation”). Film mówi nie tylko o kulturowym szoku, o różnicach w społeczeństwie, o biegunach ludzkich mentalności, ale także o tym (a może przede wszystkim?) o tym, że istnieją w życiu momenty, chwile, emocje, wydarzenia, które trwają chwilę, ale swoją wyjątkowością wpływają na całe życie. Są wspaniałe, ale masz świadomość że nie potrwają zbyt długo. Jak daleka podróż. Jak przelotny romans. Jak ostatnia impreza przed wyprowadzką na drugi koniec kraju. Te emocje stają się wyznacznikiem rzeczy doskonałych.

Film Copolli jest kameralny, spokojny, naturalny. Niczego nie przyspiesza, niczego nie chowa. Jest pełen szeptów, milczenia zapijanego drinkiem w barze, głupich uśmiechów, szalonych pomysłów wywołujących niepowstrzymywalny śmiech, przelotnych dotyków, niepokojących wzruszeń i przekraczania siebie.
Read the rest of this entry »

Dodane w song-for-today | Brak komentarzy »