dodany 24 kwietnia 2009 przez cziko
Lubię jak kobieta przeklina. Ale tylko pod warunkiem że zdarza sie to bardzo rzadko. Emocje wyrastają ponad przeciętny poziom i wystrzeliwują salwą soczystych przekleństw, niczym żołnierze francuskiej Gwardii Cesarskiej kulami w przeciwnika. I tak jak cesarz dla żołnierzy, tak okoliczności dla kobiety – każą strzelać. Niezależnie czy powodem jest praca, rodzina czy własne serce. Przeciwnikiem wtedy i tak jest cały świat. Albo przynajmniej trzy czwarte.
A najbardziej emocjonalne sa przekleństwa na smutno. Chyba nie ma nic bardziej poruszającego niż słowo ‘kurwa’ mówione podczas płaczu:
- kur..chlip… wa! Kurwa, kurw.. yyh.. aaaaaaa! Nawet słowa kuwa nie potra.. chlip… trafie nomalnie, kuwa wymówić, fuuuuuuck! (w tym miejscu nastepuje sprawny chwyt poduszki i wyrzucenie jej w dowolną stronę z impetem)
Read the rest of this entry »
Dodane w song-for-today | 2 komentarzy »
dodany 19 kwietnia 2009 przez cziko
Ponieważ wciąż tematem nr 1 jest koncert Radiohead w Poznaniu, więc postanowiłem przypomnieć sobie teledyski zespołu Thoma Yorka. Z teledysków z pierwszych dwóch płyt moim niezaprzeczalnym faworytem jest „Just”, zaś największym kiczem „Anyone Can Play Guitar”. I pytanie które nurtuje wszystkich: co powiedział człowiek na chodniku na teledysku „Just”??
Jedziemy chronologicznie (ocena dotyczy teledysków, nie muzyki):
Read the rest of this entry »
Dodane w song-for-today | 1 komentarz »
dodany 17 kwietnia 2009 przez cziko
Wtorek 23 sierpnia 1994. Festiwal Marlboro Rock-In. Obchodzony hucznie – przy samym sopockim molo. Wyobrażacie sobie że na tej malutkiej scenie grało kiedyś Radiohead? TO Radiohead? Obok tak cudnych zespołów jak Demono czy Mafia? :D
Thome Yorke: „W Sopocie rozgrzewaliśmy się przed występem na festiwalu w Reading. Zaproponowano nam granie w Polsce i nie żałujemy, że tu przyjechaliśmy. Jest naprawde bardzo fajnie. A wiemy, że znalazłoby się parę zespołów, które by olały zaprosznie od was. Ich sprawa, ich błąd.
Phil Selway: ” To było dwa dni po moim ślubie. Czułem się więc tak, jakbym pojechał w podróż poślubną, lecz bez żony. Byłoby cudownie, gdyby mogła wtedy być ze mną. Bo Sopot to wspaniałe miejsce na podróż poślubną. Urocze. Cała ta sprawa była dla nas czymś niezwykle podniecającym. Znaleźć się w Polsce po tym wszystkim, co słyszało się w Europie Wschodniej…”
Read the rest of this entry »
Dodane w song-for-today | 1 komentarz »
dodany 13 kwietnia 2009 przez cziko
Pewnego razu (był rok 2004) koleś o ksywie „Banksy” zawitał na Jamajce. Nikt go tam nie znał, był niski, ciemnowłosy i miał podobno zęby jak szczur. A do tego jeszcze malował ściany. Na jamajce za takie akty wandalizmu można zginąć, ale Banksy sobie z tego nic nie robił. Malował w najlepsze: na moście w Charlton, na rdzewiejącym starym statku niedaleko lotniska, i w studiu muzycznym Buju Bantona, znanego artysty reggae. A także koło popularnego pubu na Mona Road, gdzie namalował dziewczynkę z balonami.
Jeden ze świadków tej twórczości, fotograf Peter Dean Rickards, zrobił kilka zdjęć prac Banksy’ego i samego artysty, po czym sprawa została zapomniana. Do czasu.
Read the rest of this entry »
Dodane w song-for-today | Brak komentarzy »
dodany 6 kwietnia 2009 przez cziko
Ale pokwaszony ten XXI wiek. Zbliżenie dwojga ludzi wygląda jak w starych fantastycznych retro komiksach.
Read the rest of this entry »
Dodane w song-for-today | 1 komentarz »